Żywienie i opieka nad zwierzęciem z chorobą stomatologiczną

Tekst jest przeznaczony zwierząt z przypadłościami stomatologicznymi i zawiera wytyczne odnośnie opieki i diety, zależnie od stadium choroby.

Wstęp

Niektórzy pacjenci, mimo swojej ułomności, mogą być traktowani jak zupełnie zdrowi, inni już nigdy nie będą jedli normalnie. Trzeba pamiętać, że raz nabytej choroby stomatologicznej nie da się wyleczyć. Co więcej, będzie ona miała charakter progresywny i możliwe jest jedynie jej spowalnianie.

Potrzeby chorego zwierzęcia

Chorujące zwierzę wciąż potrzebuje takich samych składników odżywczych. Chodzi przede wszystkim o włókno pokarmowe, niezbędne dla odpowiedniej pracy jelit i podtrzymania zdrowej mikroflory (patrz: Budowa i fizjologia przewodu pokarmowego). Problem w tym, że chory zwierzak ma mniejszą możliwość jego pobierania. Z jednej strony zęby nie zachodzą na siebie efektywnie i trudno rozetrzeć twarde pokarmy, a z drugiej gryzienie i żucie może sprawiać dyskomfort lub ból.

Dlatego tak ważna jest dieta,  możliwie precyzyjnie dobrana pod stadium choroby zwierzęcia. Odpowiednio zbilansowane pokarmy, przystosowane zarówno do potrzeb, jak i możliwości pacjenta, mogą zahamować rozwój wady stomatologicznej, zwiększyć samodzielność pokarmową i zmniejszyć częstotliwość wizyt w gabinetach weterynaryjnych.

Stopień zaawansowania choroby

Nim wprowadzi się jakiekolwiek zalecenia dietetyczne, należy rozeznać się, do czego zwierzę wciąż jest zdolne, a do czego już nie. Innymi słowy trzeba określić stadium choroby stomatologicznej. W praktyce znakomicie sprawdza się podział, zależny od możliwości pobierania i obróbki włóknistego pokarmu zakładający 3 stadia choroby stomatologicznej: podstawowe, umiarkowane i zaawansowane

Stopień początkowy:

Do pierwszej grupy zalicza się pacjentów z lekkimi symptomami wady stomatologicznej. Przede wszystkim niewielkim przerostem wstecznym wierzchołków (deformacje kości) oraz przerostem koron, wymagającym okresowych korekcji. Zmiany te zachodzą jednak bez ruchomości czy rozsuwania się zębów względem siebie. Nie powstają jeszcze głębokie szczeliny międzyzębowe i kieszenie dziąsłowe w których mogą grzęznąć cząstki pokarmu.

Ci pacjenci, w okresach pomiędzy korekcjami zębów, fizycznie są w stanie jeść mniej więcej to samo co zwierzęta zdrowe, pomijając jedynie zdrewniałe części roślin (kora, twarde źdźbła siana). Często jednak mają oferowany inny, zbyt bogaty pokarm.

Początkowe zmiany w jamie ustnej. Zęby szczęki prawej. Przerosty zębów (tzw. ostrogi, albo dzioby) powodujące skaleczenia policzków lub języka (białe strzałki) oraz lekkie rozsuwanie się zębów względem siebie i poszerzenie szczelin międzyzębowych (zielona strzałka):

Początkowe zmiany w jamie ustnej. Zęby żuchwy prawej. Przerosty zębów (tzw. ostrogi, albo dzioby) powodujące skaleczenia policzków lub języka (białe strzałki).

Stopień umiarkowany:

U tych pacjentów powierzchnia zgryzu tworzona przez zęby policzkowe jest nierówna. Zęby górnych i dolnych arkad nie pasują do siebie, czyniąc rozcieranie pokarmu mniej efektywnym. W wyniku rozsuwania się zębów pojawiają się szczeliny międzyzębowe, w które wpada pokarm. Wtórnie, do tlącego się stanu zapalnego przyzębia tworzą się różne patologie dziąseł, postępuje choroba periodontyczna oraz zmiany resorpcyjne (zanikowe) kości zębodołowej. Możliwa ruchomość zębów. Przerost wsteczny wierzchołków wyraźnie deformuje otaczającą kość, drażniąc zakończenia nerwów zębodołowych i przy silniejszym nagryzaniu wywołując ból.

Zwierzęta te mają już widoczne problemy z sianem. Mogą odgryzać lub ciąć źdźbła na kawałki, ale nie są w stanie żuć, więc je połykają. Wciąż całkiem nieźle radzą sobie z suszami, czy smakowitymi świeżymi zielonkami jak natka, bazylia, czy liście mlecza. Często potrzebują dodatku karmy komercyjnej aby nie tracić na wadze.

Umiarkowane zmiany w jamie ustnej. Zęby prawej szczęki. Nierówna powierzchnia zgryzu (tzw. zgryz falowy, lub schodkowy), utrudniająca prawidłowe rozcieranie pokarmu. Widoczna szczelina międzyzębowa (zielona strzałka) oraz hiperplazja (przerost) dziąsła (pomarańczowa strzałka).

Umiarkowana wada zgryzu. Zęby prawej żuchwy. Nierówna powierzchnia zgryzu (tzw. zgryz falowy, lub schodkowy). Pierwszy ząb przedtrzonowy P1  jest martwy, odbarwiony, brązowy i już nie rośnie (żółta strzałka). Ząb P2 z ostrą wyroślą w stronę języka powodującą skaleczenie (biała strzałka).

Stopień zaawansowany:

Do tej kategorii należą pacjenci, u których nastąpiło trwałe zdeformowanie powierzchni zgryzu, tak że tylko nieliczne zęby kontaktują się ze sobą, lub tego kontaktu nie ma w ogóle. W historii choroby odnotowuje się epizody ropni lub inne postaci chorób infekcyjnych, przebyte ekstrakcje, lub znaczne anomalie w krzywiźnie i wysokości koron klinicznych. Kości czaszki oraz same zęby są strukturalnie zdeformowane, kruche, łamliwe.

Takie zwierzęta nie mogą jeść siana, trawy oraz wielu ziół. Gryzienie trwa długo i jest mało efektywne. Połknięte raczej niż przeżute części pokarmu mogą wtórnie zaburzać pracę żołądka i jelit.  Jedynym pokarmem z jakim radzą sobie na dobrą sprawę pacjenci zaawansowani to karmy ekstrudowane i czasem granulaty.

Zaawansowane zmiany w jamie ustnej. Żeby lewej szczęki. Nieefektowana powierzchnia zgryzu, brak kontaktu zębów ze sobą, poszerzone szczeliny międzyzębowe oraz ubytki zębów (niewidoczne zęby P3 i M3). W miejscu P3 ognisko zapalenia pod dziąsłem, czyli choroba periodontyczna (czerwona strzałka). Zęby P1 i M2 prawdopodobnie martwe (żółte strzałki).

Zaawansowana wada zgryzu. Zęby lewej żuchwy. Nieefektywna powierzchnia zgryzu, brak kontaktu zębów ze sobą. Nieobecne zęby M2 i M3. Pozostałe zęby mocno rozsunięte względem siebie z podejrzeniem choroby periodontycznej w miejscu krwawiącego ubytku dziąsła (czerwona strzałka). Ząb P2 odbarwiony, pożółkły, prawdopodobnie martwy (żółta strzałka).

Żywienie zwierzęcia z chorobą stomatologiczną – świnki morskie i króliki

Bez względu na stadium wady stomatologicznej należy wprowadzić okresowe i stałe pomiary masy ciała, w stadium początkowym raz na tydzień, w zaawansowanym nawet raz dziennie. Pozwalają one monitorować efekty wprowadzanej diety i zapobiegną zbyt drastycznym wahaniom wagi. Dodatkowo pomagają wyznaczać optymalny okres korekcji zębów, jeśli takowe zabiegi są niezbędne.

Stadium początkowe:

W pierwszej kolejności należy przede wszystkim doprowadzić do ostawienia niepożądanych pokarmów (karma komercyjna, nadmiar owoców i warzyw korzeniowych). Należy to robić stopniowo i powoli, redukując w odstępach 1 – 2 tygodniowych dawki tych pokarmów o 20 – 25%, jednocześnie zastępując je pokarmami pożądanymi. Należy pamiętać o konsekwencji. I tak, zbożowe mieszanki w pierwszej kolejności należy zastępować wysokiej jakości karmami ekstrudowanymi albo pelletami, a owoce i przysmaki zamieniać na świeże zioła, części zielone roślin (nacie, liście) oraz warzywa w rozsądnych ilościach.

Dobre, świeże i cienkie siano, smakowite susze roślinne (np.: babka lancetowata, mniszek lekarski, liście porzeczki, malin, pokrzywa) i/ lub świeża trawa powinny być dostępne bez ograniczeń, aby zwierzę mogło podjadać poczuwszy głód.

Chleb, ciasteczka, kolby, przysmaki, nagrody, przekąski, rarytasy, dropsy, bakalie, pestki słonecznika i inne smakołyki, ludzkie bądź zwierzęce, są zabronione. Cykliczne ważenia pozwolą monitorować efekty wprowadzanej diety i zapobiegną zbyt drastycznym wahaniom wagi.

W drugim etapie należy powoli zwiększać ilości włóknistych pokarmów sprawdzając jakie produkty zwierzę jest w stanie jeść. Podstawą po pewnym czasie powinny stać się: świeża trawa (różne gatunki), zioła doniczkowe i uprawne, liście warzyw i liściaste warzywa (np. mieszanki sałat, jarmuż). Można dodawać komercyjne susze ziołowe, które są bardziej miękkie niż siano. Dzięki temu zwierzę wciąż może fizjologicznie przeżuwać i prawidłowo ścierać stale rosnące zęby. Jeśli w tym stadium potrzebne są regularne korekcje, to u dużej liczby pacjentów, po optymalizacji diety, udaje się zwiększać odstępy między tymi zabiegami, lub stają się one zupełnie zbędne. Jeśli występują trudności z utrzymaniem pożądanej masy ciała na takiej diecie należy wprowadzić/ zwiększyć dodatek karm, najlepiej peletowanych, bez dodatku zbóż.

Jama ustna świnki morskiej. Zęby M2 i M3 przebudowane strukturalnie (prawdopodobnie olbrzymie). Widoczne pogłębienie kieszonek dziąsłowych i wciskanie się pokarmu między ząb a dziąsło (zielone strzałki). Widoczny także przerost zęba M3  stronę języka (biała strzała).

Stadium umiarkowane:

W pierwszej kolejności należy przede wszystkim doprowadzić do ostawienia niepożądanych pokarmów. Należy to robić stopniowo i powoli, redukując w odstępach 1 – 2 tygodniowych dawki tych pokarmów o 20 – 25%, jednocześnie zastępując je innymi, pożądanymi składnikami diety. Należy pamiętać o konsekwencji. I tak, zbożowe mieszanki w pierwszej kolejności należy zastępować wysokiej jakości karmami ekstrudowanymi albo pelletami, a owoce i przysmaki zamieniać na świeże zioła, części zielone roślin (nacie, liście) oraz warzywa w rozsądnych ilościach.

Wada umiarkowana przekłada się bezpośrednio na możliwość rozcierania pokarmu przez zęby policzkowe. Prawidłowe żucie jest upośledzone, a zwierzę może odczuwać różnego stopnia dyskomfort w czasie samodzielnego nagryzania. Dlatego najczęściej siano nie jest efektywnie zjadane, nawet jeśli zwierzę się nim interesuje. Świeża trawa łąkowa, zioła doniczkowe oraz dzikie, zielone części warzyw miąższowych oraz warzywa liściaste, jako produkty zawierające łatwiej dostępne, bardziej miękkie włókno, powinny być możliwie często podawane w postaci sałatek. Ale z racji niedostatecznego przeżuwania, niektóre pokarmy mogą pogarszać konsystencję stolca, lub prowadzić do wzdęć. Ważna jest obserwacja i reagowanie na bieżąco.

Jeśli zwierzę akceptuje takie pokarmy można przygotowywać sałatki warzywne. Jeśli pojawiają się problemy z samodzielnym odgryzaniem kęsów, to pomocne może okazać się poszatkowanie liściastej porcji jedzenia na małe paski, a bardziej stałe pokarmy (np. kalarepa, brokuł, marchewka) starcie na paski na tarce o grubych okach. Warto unikać cięcia pokarmów w koski, gdyż łapczywe zwierzę może połykać je bez przeżuwania, co stanowi potencjalne niebezpieczeństwo zatkania przewodu pokarmowego.

W tym stadium wskazany jest dodatek karmy komercyjnej. Granulatu jeśli zwierzę go akceptuje, jeśli nie – ekstrudatu. Ilość karmy powinna być na tyle minimalna aby zwierzę nie tyło, ale na tyle znaczna, aby nie spadało na wadze. Ponieważ w tym stadium część pacjentów jest otyła, a druga część niedożywiona, może być konieczne korygowanie ilości karmy komercyjnej na bieżąco, zależnie od celów diety i indywidualnych potrzeb pacjenta. Czasem lekkie nawilżenie, pokropienie karmy wodą ułatwia spożycie.

Jeśli zwierzę żyje w stadzie, to najprawdopodobniej będzie jadło wolniej od innych osobników, więc może być objadane. Takiemu osobnikowi należy zapewnić odpowiednie warunki podczas posiłków, karmić osobno, albo czuwać nad ilością pobieranego pokarmu.

Tak samo jak w przypadku stadium podstawowego zabronione są przysmaki, ciasteczka oraz mieszanki zbożowe.

Stadium zaawansowane:

Tu żucie fizycznie staje się daleko upośledzone, lub wręcz niemożliwe. Dlatego najlepszym wyjściem będzie zblendowane, papkowate jedzenie z dodatkiem karm ratunkowych i/ lub namoczonych granulatów/ ekstrudatów. Dobór surowców jest dokładnie taki sam jak dla zwierzęcia zdrowego, należy dbać o różnorodność składu botanicznego i często zmieniać składniki z których przygotowuje się posiłki. Z takich zupek można odlewać nadmiar wody i wkrajać kawałki biszkoptów, aby następnie lepić warzywno-ziołowe pulpety. Należy monitorować wagę, gdyż takie jedzenie wbrew pozorom może być kaloryczne i doprowadzić do otyłości.

Niektórzy pacjenci (na przykład po ekstrakcjach zębów) są w stanie używać pozostałych zdrowych zębów policzkowych do gryzienia (miażdżenia) karmy. W porozumieniu z lekarzem i kierując się jego wskazówkami można ostrożnie modyfikować dietę i podawać cząstki pokarmowe bez rozdrobnienia.

Z zasady jednak podawanie nierozdrobnionych karm, roślin czy źdźbeł siana w tym stadium jest przeciwwskazane, gdyż zwierzę próbując zjeść taki pokarm bez pogryzienia po prostu go połyka. Taki kęs może utknąć w przełyku, lub stać się przyczyną niedrożności jelit.

Króliki po ekstrakcji siekaczy:

W przypadku wad zębów siecznych, lub po ich odjęciu zwierzę nie powinno mieć kłopotów ze zdrowym odżywianiem, jeśli zęby policzkowe są w dobrej kondycji. Jedynym zastrzeżeniem, jest konieczność cięcia warzyw w długie i cienkie paski lub drobną kostkę oraz ewentualnie darcie liści w paski, aby zwierzę mogło wprowadzić sobie kęs jedzenia do ust.

Żywienie pacjenta z chorobą stomatologiczną – szynszyle

W pierwszej kolejności należy przede wszystkim doprowadzić do ostawienia niepożądanych pokarmów (karma komercyjna, nadmiar owoców i warzyw, migdałki, pestki, nasiona). Należy to robić stopniowo i powoli, redukując w odstępach 1 – 2 tygodniowych dawki tych pokarmów o 20 – 25%, jednocześnie zastępując je pokarmami pożądanymi. Należy pamiętać o konsekwencji. I tak, zbożowe mieszanki w pierwszej kolejności należy zastępować wysokiej jakości karmami ekstrudowanymi albo peletami, a owoce, nasiona, migdałki i inne przysmaki zamieniać na świeże zioła (na przykład mniszek, bazylia, babka lancetowata).

U szynszyli postępowanie dietetyczne zmierza do możliwie dalekiej intensyfikacji ruchów przeżuwania (rozcierania), a minimalizowaniu miażdżenia, które nasila zapadanie się zębów w głąb zębodołów… o ile jest to jeszcze wykonalne.

Dobre, pachnące, cienkie i świeże siano, smakowite susze roślinne w postaci długich i wciąż lekko „wilgotnych” i elastycznych łodyg i liści (np. mniszek, babka lancetowata, owies, melisa, jeżówka) powinny być stale dostępne. Mocno wysuszone i kruszące się zioła (np. babka szerokolistna, pokrzywa), są nieco gorszym wyborem. Dobrym rozwiązaniem są także mieszanki ziół dla szynszyli, choć należy celować w takie, z niewielkim dodatkiem kwiatów albo warzyw. Dodatek świeżej trawy wraz z naciami, zielonymi częściami warzyw oraz ziołami nie jest złym pomysłem i może stanowić od 10 do 20%.

Pokarmy zjadane poprzez miażdżenie powinny być dodatkiem pozwalającym utrzymać masę ciała. W tej kategorii znajdują się kwiatostany (wszelkie), rośliny bulwiaste (topinambur, cykoria podróżnik, korzeń mniszka), karma komercyjna, nasiona i orzechy.

Z powodu bardzo powszechnej u szynszyli choroby periodontycznej wybór odpowiedniej karmy ma niemałe znaczenie dla progresji zmian. Niewskazane są karmy, zawierające wtopione w granulki małe i cienkie słomki siana, które podczas żucia wbijają się pomiędzy zęby wywołując/ nasilając stan zapalny. Jeśli karma jest konieczna, to najlepiej celować w homogenne, jednorodne granulki ekstrudatów lub granulaty dobrej jakości.

Jama ustna szynszyli. Cechy nieużywania prawej strony. Lewa strona prawidłowa. Widoczna asymetria w wybarwieniu zębów. Po prawej stronie w szczęce widoczny ubytek dziąsła – objaw choroby periodontycznej oraz infekcji w głębokich tkankach zębodołu (czerwona strzałka) oraz ubytek struktry zęba sugerujący niedobory (żółta strzałka). W żuchwie prawej poszerzona szczelina międzyzębowa (zielona strzałka) oraz cechy przerostu, inaczej hiperplazji dziąsła (pomarańczowa strzałka).

Rola Opiekuna zwierzęcia

Z natury choroby stomatologicznej wynika, że może ona ulegać zaostrzeniu. Jednak czas, kiedy ma to nastąpić nie daje się łatwo przewidzieć. Dlatego dokładnej obserwacji Właściciela, wykonywanej mimochodem kilka – kilkanaście godzin na dobę, nie można niczym zastąpić. To Opiekun musi jako pierwszy wyłapać niepokojące, nienormalne zachowanie, zauważyć trudności w czasie pobierania pokarmu, określić ilość i jakość odchodów jakie zostawia za sobą zwierzę. Do tego dochodzą zabiegi pielęgnacyjne, które dla chorego zwierzaka często są niemałym wyzwaniem, okresowe ważenie, podawanie leków, czasem karmienie, wizyty u lekarza. Wszystko to wymaga czasu i cierpliwości, zwłaszcza jeśli zwierzak nie jest chowany w pojedynkę. Jak pokazuje doświadczenie – im mniejszy wkład człowieka w leczenie, tym marniejsze są jego efekty. Stąd duży nacisk na to, aby Właściciel dobrze zrozumiał naturę choroby swojego Pupila. Długa i dokładna rozmowa to podstawa ich późniejszego zaangażowania.
Zwykle, podczas pierwszych konsultacji dentystycznych Właściciele są bardzo przestraszeni i oczekują dokładnego opisu tego, co może się dziać. Pytają o komfort życia, czasem myślą o eutanazji. Ale z biegiem tygodni i miesięcy, przekonują się, że choroba nie przeszkadza w cieszeniu się życiem, a poprzez konieczność opieki zacieśnia się więź łącząca ich ze zwierzęciem, więc głowa do góry 😊

Wtórne problemy

Wada stomatologiczna to nie tylko problemy z zębami, ale także z higieną, oczami, układem oddechowym, pokarmowym czy układem ruchu.

Osobniki z wadami stomatologicznymi, zwłaszcza siekaczy, lub po ekstrakcjach zębów nie są w stanie efektywnie czyścić swojego futra. Wymagają zatem częstego wyczesywania martwych włosów i tworzących się kołtunów, zwłaszcza w okresach linienia. Poza tym dochodzi u nich do wplątania miękkich odchodów (cekotrofów) w sierść okolicy odbytu. U szynszyli z kolei miękki włos zbija się, tworząc różnej wielkości dredy. U świnek morskich ból z jamy ustnej i towarzyszący temu stres, powodują wylizywanie włosów aż do łysej skóry. Nierzadko to właśnie niepokoi Opiekunów i dopiero w trakcie wizyty okazuje się, że problemy dermatologiczne mają swoje korzenie gdzie indziej.

Od tego co zwierzę zjada zależy prawidłowa praca żołądka i jelit oraz funkcjonowanie mikroflory bakteryjnej jelita ślepego. U królików bardzo często skutkiem choroby stomatologicznej są wtórne problemy z perystaltyką jelit i związane z nimi okresy gorszego samopoczucia, zaburzeń apetytu, bólu brzucha. Wszystkie te sytuacje mogą być potencjalnie groźne i niestety należy liczyć się z koniecznością nieplanowanych wizyt w lecznicy weterynaryjnej. U świnek mogą pojawić się zaburzenia konsystencji wydalanego kału. Kupy mogą być luźniejsze, czasem wręcz maziste. Szynszyle z chorobą zębów z kolei mają tendencję do drobnych i zasuszonych kupek o nieregularnym kształcie.

Wtórne schorzenia okulistyczne, także są częste. Przerosty wsteczne wierzchołków (zwłaszcza u królików i szynszyli), czy ostre dzioby tworzące się na zębach od strony jamy ustnej i kaleczące policzki mogą powodować uporczywe łzawienie oczu, które z kolei powoduje macerację naskórna, zlepianie futra okolicy kąta oka i chroniczne stany zapalne spojówek (Kanalik nosowo-łzowy – mała struktura, duży problem). To powoduje ból i dyskomfort oraz predysponuje do bardziej poważnych powikłań, jak zapalenie skóry czy wrzody na rogówce.

Niektóre schorzenia siekaczy górnych (u królików) lub pierwszych zębów policzkowych (króliki i szynszyle) mogą prowadzić do objawów oddechowych z powodu przejścia procesu zapalnego z zębodołu do zatok lub jam nosowych.

Jeśli wada stomatologiczna wynika z chorób metabolicznych (związanych z poziomem wapnia i fosforu w organizmie), to zęby będą jedynie cząstką problemu. Zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforowej to także zmiany w układzie kostno-stawowym oraz w nerkach.
Obok wady zgryzu mogą pojawiać się: obrzęk i bolesność, a na koniec sztywność stawów (częste zwłaszcza u świnek), niechęć do ruchu, skalanie zamiast chodzenia, pogarszający się stan stóp (tak zwane pododermatitis) oraz zaburzenia w ilości pobieranej wody oraz oddawanego moczu.

Na koniec otyłość, czyli stan łączący zarówno chorobę stomatologiczną oraz wiele innych problemów w całość. Zwierzęta z ustabilizowaną chorobą zębów często tyją, gdyż dostają pokarmy bardziej kaloryczne, niż zwierzęta zdrowe. Wynika to z braku innych możliwości fizycznych. Chore zwierzęta nie rozcierają efektywnie twardych, włóknistych pokarmów, a jeść muszą.
Otyłość zaostrza nie tylko kłopoty z utrzymaniem higieny, ale również dodatkowo obciąża stawy i kręgosłup. Otłuszczone jelita mają większe skłonności do zaburzeń perystaltyki.
Najgroźniejsze konsekwencje otyłości związane są jednak z nagłą utratą apetytu, na przykład w skutek zaostrzenia choroby stomatologicznej. W wyniku wstrzymania dostaw energii w czasie głodówki następuje uruchomienie rezerw z tkanki tłuszczowej. Uwolnione tłuszcze trafiają przez krew do wątroby, aby ta przerobiła je na wysokoenergetyczne związki potrzebne organizmowi. Niestety produkcja energii z tłuszczu mocno obciąża wątrobę, a jeśli dodatkowo sama jest stłuszczona w związku z otyłością, to bardzo szybko rozwija się niewydolność, aż do marskości. W ciągu paru dni, dosłownie, otyły zwierzak może stracić życie w wyniku głupiego epizodu niejedzenia. To samo, jeśli pacjent ma być poddany np. operacji. Obciążona wątroba może nie dać rady zmetabolizować leków użytych do znieczulenia.
Dlatego kontrola wagi oraz roztropne dozowanie kalorycznych pokarmów u pacjenta stomatologicznego są bardzo istotne i nie należy ich zaniedbywać.

Podsumowanie

Bez względu na stopień zaawansowania choroby bliska współpraca lekarza i Właściciela stanowią o powodzeniu bądź porażce leczenia. Nie zawsze i nie wszystko udaje się zaplanować, objaśnić, przewidzieć. Niekiedy proces ustalania odpowiedniej racji żywnościowej zajmuje kilka tygodni, a przestawienie zwierzęcia na prawidłową dietę jeszcze dłużej. Choroba stomatologiczna trwa przez całe życie zwierzęcia i z czasem będzie się zaostrzała, a wraz z nią inne – wtórne lub towarzyszące problemy. Jednakże, patrząc na gro pacjentów, u których nastąpiła poprawa, a wraz z nią powrót do świetnej fizycznej i psychicznej formy, nie ma co być pesymistą. Za to na pewno należy być bacznym obserwatorem.